Punkt widzenia Emrysa
– A więc, Alfo. – Ten tytuł został wypluty z taką kpiną, że mógłbym zadrżeć, ale nie miałem już na to energii, leżąc prawie nago na łóżku w pokoju z dwoma rozbitymi oknami, znajdującym się jednak kilka pięter wyżej; czasami niemal myślałem o...
Ledwie otworzyłem oczy, słysząc, jak James wciąż i wciąż trajkocze, dokładnie tak, jak to miał w zwyczaju.
Punkt widzenia Celeste






