– Co to za gówno?
– Klasyczny rock – wypowiedzieliśmy z Emrysem w tym samym czasie, po czym oboje się roześmialiśmy. Ostana spojrzała na nas dziwnie, ale wzruszyła ramionami i oparła się wygodnie na czarnych skórzanych siedzeniach. Ostana miała na sobie różowe okulary przeciwsłoneczne, aby osłonić się przed jaskrawym blaskiem słońca odbijającym się od śniegu i lodu, w przeciwieństwie do czarnych R






