*Z perspektywy Emrysa*
Mój miecz świsnął przez kruche powietrze. Stojący przede mną Arrow ledwo nadążał i jakaś część mnie współczuła chłopakowi, który trenował od zaledwie dwóch lat, co w starciu z moim ponaddziesięcioletnim doświadczeniem było całkowicie niesprawiedliwe; jednak furią i lodowatym gniewem szalały moje myśli.
Celeste została zaatakowana i to wszystko była moja wina, ta głupia przep






