– Tak mi przykro – powiedziała cicho Ostana, przytrzymując mi włosy z tyłu głowy, podczas gdy zawartość mojego żołądka opróżniała się do porcelanowej muszli. – Szkoda, że nie mogłam tam być, żeby zobaczyć, jak stawiasz się temu palantowi.
Po moim... Moim czym? Skoro Linda jest moją siostrą, a James to jej partner, to musi być moim szwagrem? Nie mam pojęcia i w tej chwili nic mnie to nie obchodzi.






