Punkt widzenia Atheny
Łzy przestały płynąć po moich policzkach, drżenie ustało, a dziwny, lodowaty spokój ogarnął mnie, jakbym nagle patrzyła na wszystko spoza własnego ciała.
Powoli uniosłam głowę, spojrzałam mu prosto w oczy, a moje usta wykrzywiły się w gorzkim uśmiechu, który wydawał się obcy na mojej własnej twarzy.
"Myślisz, że zabijając ją, coś wygrałeś?" Mój głos był cichy, ale nió






