Tristan
Athena stała na środku komnaty, ale w niczym nie przypominała mojej przeznaczonej.
Jej włosy zmieniły kolor z ciemnego brązu, w który tak kochałem wplatać palce, na olśniewające złoto, zdające się jarzyć własnym, niesamowitym blaskiem.
Jej oczy nie miały już tego ciepłego, orzechowego odcienia, w którym dawniej dostrzegałem miłość i zaufanie. Zamiast tego płonęły zimnym, srebrnym o






