Tristan
Milczała tak długo, że pomyślałem, iż w ogóle nie odpowie, że zaraz odwróci się na pięcie, odejdzie, i to będzie nasz koniec.
Dopiero po chwili się odezwała. Jej głos był tak cichy, że musiałem wytężyć słuch, żeby ją zrozumieć.
"Naprawdę mnie zraniłeś" – powiedziała.
"Wiem" – odpowiedziałem bez wahania. "Wiem, że to zrobiłem, i tak bardzo mi przykro."
"Tak potwornie się bałam,






