Tristan
Obudziłem się z Ateną w ramionach i przez chwilę po prostu tam leżałem, bojąc się poruszyć, bojąc się zbyt głośno oddychać, na wypadek gdyby to był tylko sen, a jakikolwiek nagły ruch mógłby go zrujnować.
Poranne światło przenikało przez zasłony, rzucając miękkie cienie na jej twarz, a ja badałem każdy szczegół, jakbym widział ją po raz pierwszy.
Jej ciemne rzęsy spoczywały na poli






