Tristan
Chodziłem za nią krok w krok jak szczeniak, pchając wózek i starając się nie myśleć zbyt wiele o tym, ile pieniędzy wydajemy, ponieważ nic z tego nie miało znaczenia, nic nie miało znaczenia oprócz upewnienia się, że nasze dzieci mają wszystko, czego mogłyby potrzebować.
– Co myślisz o tym? – zapytała Atena, zatrzymując się przed łóżeczkiem, które wyglądało dla mnie jak każde inne.






