Kiedy wróciliśmy do domu, dom wydawał się w jakiś sposób inny, cięższy od niewypowiedzianych prawd, naładowany sekretami, które miały właśnie zostać wyjawione.
Więc zamiast pójść na górę do naszych oddzielnych pokoi, tak jak to zwykle robiliśmy, Tristan i ja skierowaliśmy się do salonu.
Tristan usiadł na jednym końcu narożnej kanapy, jego długie ciało złożyło się z tą płynną gracją, którą za






