Dźwięk świergoczących ptaków na zewnątrz sprawił, że niemal zapomniałam, gdzie jestem. Odgłosy były kojące, ale ja znajdowałam się w miejscu, które było wszystkim, tylko nie oazą spokoju. Skłamałabym, mówiąc, że nie byłam rozczarowana faktem, iż Alfa Kaelen jeszcze się nie pojawił. W głębi serca miałam nadzieję, że przybędą w nocy.
Leżałam w łóżku, rozważając moją sytuację. Wiedziałam, że wczoraj






