Spojrzenie Killiana Ravenwooda, podszyte pierwotną dominacją, przygwoździło Elarę Sterling do ściany.
Jego oczy – zimne, wyrachowane i bezlitosne – wpatrywały się w nią, jakby nie była człowiekiem, lecz terytorium. Czymś, co kiedyś naznaczył, a teraz wrócił, by odebrać.
– Znęcałaś się nad Vivienne już wcześniej – powiedział cicho, a każde słowo wbijało się w jej skórę jak odłamki lodu. – Nie udawa






