Punkt widzenia trzeciej osoby
Duke złagodził ton, biorąc milczenie w oczach Carmen za echa nieprzepracowanej traumy. "To nie ma cię upokorzyć" – powiedział łagodnie, przesuwając po stole wypolerowaną, złotą pieczęć. "Naprawdę chcę to naprawić."
Carmen powoli uniosła wzrok, a jej pełne łez oczy zalśniły wilgotnym blaskiem. Jej krucha, żałosna twarz wyglądała, jakby doświadczyła najokrutniejszej nie






