Punkt widzenia Elary
Wargi Luciena Duskgrave'a delikatnie się rozchyliły, a dźwięk jego głosu przetoczył się przez powietrze – niski, magnetyczny, podszyty rodzajem dominacji, jaką mógł władać tylko książę Alfa.
– Elaro. Usiądź.
Moje serce zabiło mocniej.
To jedno słowo – Elara – wybrzmiało teraz inaczej. Nie nazywał mnie już Luną Sterling. Gdzieś po drodze porzucił dystans, tę całą formalność. To






