Punkt widzenia trzeciej osoby
Teraz głowa Vivienne była ogolona, ujawniając dziwaczną plamistą skórę przypominającą śródziemnomorski wzór. Jej skóra była matowa i pozbawiona życia, a ona sama była wyczerpana i mizerna – całkowicie nie do poznania w porównaniu z dumną dziedziczką, którą niegdyś była.
Ten widok nie wzbudził w Julianie ani odrobiny litości.
Ściskając mocno zimne, żelazne kraty, Julia






