Punkt widzenia Elary
Mój wzrok był pusty, rozproszony, aż w końcu wyostrzył się – i spoczął na nim.
Killian Ravenwood.
Nienawiść wezbrała we mnie jak drapieżnik wyrywający się z klatki. Nie zadawałam sobie trudu, by to ukryć; moje usta wykrzywiły się z pogardą.
– Nie mam w tym życiu dość czasu, by cię w pełni nienawidzić – powiedziałam, a mój głos był zimny jak szron na grobie.
Z jego twarzy odpły






