Mężczyzna wyłapał zmianę w jej postawie, a jego głos przebił się przez napięcie niczym ostrze.
– To ja.
Carmen zamarła. Sztylet w jej dłoni opadł, a z jego czubka kapał szkarłat.
– Duke?
Lekkie skinienie głowy. W jego bursztynowych oczach kryło się coś nieodgadnionego – emocja zawieszona gdzieś pomiędzy ostrzeżeniem a czymś znacznie głębszym.
– Widziałeś wszystko? – Jej głos brzmiał szorstko, chra






