– Przepraszam – mruknęła nieszczerze Zaya.
Cierpliwość Kaelie się wyczerpała.
Bez wahania nadepnęła mocno na stopę Zayi.
Zaya krzyknęła, gdy ból przeszył jej stopę, pozostawiając ją całkowicie odrętwiałą.
– Ty…! – Oczy Zayi wypełniły się łzami.
– Och, mój błąd – powiedziała nonszalancko Kaelie, po czym odwróciła się i wróciła na swoje miejsce.
Elara, obserwując to wydarzenie, podziwiała Kaelie jes






