„Panie Vandermere, potrafię zjeść sama”. W obliczu troskliwości Killiana Kaelie nie wiedziała, jak zareagować.
Killian zauważył jej skrępowanie i nie naciskał.
„To nic, mogę poczekać. Przyzwyczai się do mojej obecności”.
Podał jej miskę i łyżkę.
Kaelie wzięła kęs kleiku i ze zdziwieniem stwierdziła, że smakuje wyśmienicie. Powoli zjadła całą porcję.
„Chcesz dokładkę?”
„Nie, dziękuję. To wystarczy”






