Sala konferencyjna pełna była Starszyzny Watahy Umbra-Veil, a wszyscy obserwowali Killiana z rosnącym niepokojem.
Co mogło się stać, że ich alfa, zwykle opanowany nawet podczas inwazji wampirów, wyglądał na tak wytrąconego z równowagi?
„Gdzie jesteś? Już jadę”, rzucił Killian do słuchawki ostrym tonem. Po drugiej stronie Elara płakała tak mocno, że ledwie mogła ułożyć sensowne zdanie.
W międzyczas






