Jako drobny akt łaski za dostarczenie robota, Raven machnął lekceważąco ręką, dając znak swoim ludziom, by puścili Mateo.
— Puśćcie go — mruknął Raven, wyraźnie znudzony całą sytuacją.
— Razem przyszliśmy, razem wychodzimy — powiedział Mateo z wymuszonym entuzjazmem, wykonując nerwowy gest w stronę robota.
Sasha szarpnął Mateo za ramię tak mocno, że zostawił ślady, a w jego oczach malowało się wyr






