Cameron Beckett wszedł do holu willi, a za nim jego ludzie niosący ciężkie metalowe skrzynie. Rowan stała u stóp wielkich schodów, obserwując procesję z nieprzeniknioną miną. Vance stał nieopodal z rękami w kieszeniach, przyglądając się wszystkiemu z zainteresowaniem.
– Broń jest na miejscu – ogłosił Cameron, wskazując na większe skrzynie. – Zostaną umieszczone w bezpiecznym skarbcu na dole. A te






