Odwróciłam się do dr Whitaker, która wciąż siedziała za biurkiem, wyglądając na wstrząśniętą po pospiesznym wyjściu Caldwellów.
— Pani dyrektor — powiedziałam spokojnie — muszę wziąć dwa dni wolnego od szkoły.
Mrugnęła gwałtownie, jakby próbowała przetworzyć prośbę po tym wszystkim, co się wydarzyło. — Oczywiście, oczywiście — wykrztusiła, kiwając energicznie głową. — Proszę wziąć tyle czasu, ile






