POV Rowan:
*Silverton*
Pchnęłam drzwi do sypialni Corbina, trzymając w jednej ręce torbę z apteki. Gwałtownie podniósł głowę znad podręcznika do fizyki, a jego oczy natychmiast rozbłysły na mój widok.
— Wróciłaś — powiedział, zamykając książkę i wstając z miejsca.
— Przed chwilą — odparłam, wchodząc do pokoju. Rzuciłam plecak na łóżko i podniosłam torbę. — Mam coś dla ciebie.
Oczy Corbina spoczęły






