Corbin poruszył się niespokojnie obok mnie. — Mamo, to jest Rowan.
Uśmiech Brendy zamarł, gdy przetwarzała tę informację, a jej oczy lekko się zwęziły. — Jaka Rowan, kochanie?
— Rowan Carmichael — westchnął Corbin. — Twoja córka.
Zmiana na twarzy Brendy była niemal komiczna. Szczęka jej opadła, a oczy rozszerzyły się do rozmiarów monet, gdy się we mnie wpatrywała. — Rowan? Moja Rowan? — Jej wzrok






