Dominic:
— Musisz odpocząć, Dominiku — powiedziała Gianna, patrząc mi prosto w oczy.
— Nic mi nie jest, Gianno. Jedyne, czego potrzebuję, to żebyś się uspokoiła. Czuję się dobrze i...
— Trzy dni temu trafiłeś do szpitala z raną postrzałową, Dominiku. Nie mów mi, że nic ci nie jest i nawet nie próbuj mnie do tego przekonywać. Usiądziesz teraz i porozmawiamy o wszystkim, o czym musimy porozmawiać. A






