Gianna:
— Dominic? — zapytałam, marszcząc brwi, gdy tylko wyczułam jego zapach.
Wyszłam z salonu, gdzie bawił się Milo. W tym momencie nie miałam siły spuszczać go z oka nawet na sekundę. Strach, że coś mu się stanie, paraliżował mnie i choć wiedziałam, że w domu ojca jest bezpieczny, nie mogłam przestać się zamartwiać.
Dominic spojrzał na mnie, a ja poczułam przemożną chęć, by go przytulić. Wiedz






