Gianna:
„Naprawdę jesteś szczęściarą, muszę ci to przyznać” – powiedział Starszy Balthazar, a ja uniosłam brew z rozbawieniem.
„Nie nazywam tego szczęściem, nazywam to wiedzą o tym, co jest słuszne. Nawet Dominic wie, że nie naraziłabym jego, naszego syna i wszystkich wokół nas na niebezpieczeństwo. To nie leży w mojej naturze, a poza tym jestem przeciwna robieniu czegokolwiek, co mogłoby skrzywdz






