Dominic:
Gianna siedziała w sypialni z dziećmi, pilnując, jak się uczą, i choć starała się tego nie okazywać, widziałem, że ma głowę pełną myśli. Biła się ze sobą, a ja wiedziałem, że w jej umyśle odtwarza się więcej wspomnień, niż chciałaby przyznać.
Nie chciałem, żeby zmagała się z tym sama. Do diabła, pragnąłem widzieć ją spokojną, ale nie była. Nieważne, jak bardzo starałem się o tym nie myśle






