Gianna:
Obudziłam się, gdy Dominic wstawał z łóżka. Nachylił się i pocałował mnie w ramię, jak to zawsze robił, kiedy budził się przede mną, tyle że tym razem odwróciłam się do niego. Było zdecydowanie zbyt wcześnie na pobudkę, co do tego miałam pewność.
– Dzień dobry – szepnęłam, patrząc na mojego przeznaczonego, którego oczy natychmiast złagodniały.
– Jeszcze nie ma rana, rinascita – powiedział,






