Lyra również była zdezorientowana.
To, co Alaric trzymał w dłoni, nie miało dla niej sensu.
To była garść ziemi.
„W jaki sposób odrobina błota ma nam pomóc zlokalizować bandytów?” Wyatt skrzyżował ramiona z drwiącym uśmiechem na twarzy. „Muszę przyznać – to niezbyt błyskotliwy sposób na przyciągnięcie uwagi Lyry”.
„Hej”.
Lyra szturchnęła go łokciem. „Żadnych złośliwości. Pamiętasz?”
Wyatt uniósł r






