POV VARKONA
W momencie, gdy Eldrin szykował się do wyjścia po naszym zakładzie, bębny zaczęły mocno bić.
— Co to? — zapytałem, nie przypominając sobie, bym zlecał jakieś ogłoszenie.
— Nie sądzę, by leżało to w twojej gestii — zaśmiał się Eldrin.
— Co to ma znaczy... och... — Skinąłem głową, uświadamiając sobie, co się dzieje.
Starszyzna zazwyczaj zajmowała się organizacją bufetowych łowów przed pe






