PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Chłopak, którego przedstawiła mi Isylra, był niesamowicie zabawny. Opowiadał najbardziej niestworzone historie najspokojniejszym głosem pod słońcem.
Łapałam się na tym, że śmieję się tak mocno, iż zapomniałam, że to bufet i że powinnam coś zjeść.
Po dzisiejszej nocy tylko Bogini Księżyca wiedziała, kiedy znów będę miała tak wielki wybór jedzenia.
Ale za każdym razem, gdy prób






