PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Czekałam, aż mój los zostanie przesądzony. Czekając, wyliczałam w myślach swoje grzechy.
Rozbiłam talerz i rozlałam jedzenie przygotowane z takim trudem. Ale żaden z tych czynów nie mógł równać się z grzechem bycia córką mojego ojca.
„Alfo Varkonie, nie chciałam być lekceważąca. Lyraea nic jej nie zrobiła. To ona najpierw pchnęła Lyraeę, a potem ją spoliczkowała. To, co zrobi






