PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Otworzyłam oczy i pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, był wysoki sufit, zupełnie jak w moim pokoju w Argentpaw.
— Tato? — zawołałam, myśląc, że gdy się odwrócę, zobaczę go wpatrującego się we mnie.
Zwykł zakradać się do mojego pokoju i gładzić mnie po głowie, kiedy myślał, że śpię.
Każdej nocy potajemnie wyczekiwałam jego obecności. Nie przychodził zawsze, ale te kilka razy, gd






