PERSPEKTYWA VARKONA
Być może był to nagły skok adrenaliny, gniew na wieść o tym, co próbowała zrobić Morwenna, albo próby Lyraei, by pobawić się w moją terapeutkę.
Nie wiem dokładnie, co to było, ale gdy tylko zobaczyłem Lunisa i usłyszałem, jak wypowiada moje imię, rzuciłem się na niego do ataku.
Jednak Lyraea wskoczyła przed niego, zanim zdążyłem wyrwać mu serce moimi pazurami.
Moja wyciągnięta






