PERSPEKTYWA VARKONA
Dźwięk ćwierkających ptaków wyrwał mnie z głębokiego snu.
Otworzyłam oczy, a do środka wpadało jasne światło.
Ziewnąłem i spojrzałem w dół, by zobaczyć Lyraeę leżącą na mnie.
Wspomnienia minionej nocy wróciły do mnie błyskawicznie, sprawiając, że krew zapulsowała z podniecenia.
Żadna kobieta nie doprowadziła mnie do tak desperackiej potrzeby posiadania jej, jak zrobiła to Lyrae






