PUNKT WIDZENIA VARKONA
– Łatwiej jej cię odrzucić. Nie dość, że zraniłeś ją, nie mówiąc o tym, co stało się z Morwenną, to jeszcze nie ma przy sobie swojego wilka, który sprzyja tobie – powiedziała do mnie Isylra, kawałek drogi od ich domu.
– Nie ma swojego wilka? Co się stało? – zapytał Luthier.
Niemal zapomniałem, że on jeszcze nie zna wszystkich szczegółów sytuacji.
– Została zaatakowana i praw






