PUNKT WIDZENIA VARKONA
Wlokłem bezwładne ciało Jorguna po ziemi, wracając do miejsca, gdzie toczyła się walka.
Misja została wykonana i nie mogłem być z siebie bardziej dumny.
Ale to myśl o tym, co miało nadejść, napawała mnie niepokojem.
Konfrontacja, która miała nastąpić. Bo nadszedł czas, by Vorthos i ja porozmawiali.
Może to być rozmowa słowna albo starcie na pazury.
Jakikolwiek będzie scenari






