PUNKT WIDZENIA LYRAEI
– Skąd wiesz o książce mamy, Seryth? – naciskałam.
Nie zamierzałam pozwolić mu zbyć tego tematu. Nie przyjmowałam niczego poza prawdą.
– O czym ty mówisz, Lyraeo? Wspomniałem tylko o książce, nic o tym, że należała do mamy. Dlaczego myślisz, że zostawiła ci książkę? Z kim rozmawiałaś?
Przekręcał wszystko, ale zapomniał, że znam go lepiej niż resztę rodzeństwa.
Nigdy nie był d






