PERSPEKTYWA LYRAEI
Moi bracia zostawili ojca i mnie samych. Przyjemna część dobiegła końca. Nadszedł czas na poważną rozmowę.
Nieważne, jak bardzo człowiek przygotowuje się na takie sytuacje, to i tak nigdy nie ma znaczenia.
Mój ojciec potrafił całkowicie zaskoczyć człowieka, nawet jeśli miało się wiedzę z pierwszej ręki o tym, o czym zamierza rozmawiać.
– Lyraea, kochanie, czy podoba ci się szal?






