Perspektywa Elory
Krążyłam przed pokojem, splatając palce i próbując uciszyć szalejącą we mnie burzę. Stłumione głosy za ciężkimi dębowymi drzwiami były niemożliwe do rozszyfrowania, co skazywało mnie na pastwę własnych, gonitwalnych myśli. Co, jeśli nie zaakceptują Xandera, Morgan i Astera? Co, jeśli odmówią uznania samej możliwości? Nienawidziłam tej niepewności. Była okrutna, zaciskała w mojej






