Perspektywa Elory
Stałam tam, sparaliżowana, z oddechem więznącym w gardle, podczas gdy ich śmiech niosło się echem wokół mnie. To było tak, jakby czas się zatrzymał, a jednak świat kręcił się dalej, zostawiając mnie samą w moim własnym upokorzeniu. Moja skóra płonęła — nie z bólu, ale z czystego wstydu. Nie potrafiłam nawet w pełni pojąć tego, co się właśnie stało. Mój umysł wciąż próbował nadrob






