Punkt widzenia Elory
Zamarłam, a świat wokół mnie nagle stanął w miejscu, gdy te słowa dotarły do mojej świadomości.
Zdechła? Czy oni naprawdę myśleli… że nie żyję?
Vivienne musiała to usłyszeć, bo podobnie jak wcześniej Kaelen, wydała z siebie niski warkot, obnażając zęby, a jej oczy zaczęły lśnić upiornym bursztynem.
— Vivienne — natychmiast wzięłam jej dłoń w swoją i ścisnęłam ją dla dodania ot






