Perspektywa Elory
Powietrze jest gęste od zapachu świeżej trawy i dalekiej nuty potu — typowa atmosfera szkolnego meczu futbolowego. Ryk małego tłumu zebranego przy boisku, by dopingować drużynę, jest niemal ogłuszający, a jednak w moich uszach zlewa się w jednostajny szum. Siedzę w ostatnim rzędzie trybun z podkurczonymi nogami, obejmując luźno kolana ramionami.
Nie powinno mnie tu być. Wiem o ty






