Perspektywa Elory
Ledwo mam chwilę, by złapać oddech, gdy słyszę swoje imię — ostre, natarczywe. Żołądek mi się zaciska, gdy odwracam się w stronę znajomych głosów Brocka i Sloane. Ich miny są pełne oczekiwania, a postawa bije poczuciem wyższości. Znam ten ton aż nazbyt dobrze. To ton kogoś, kto zamierza czerpać przyjemność z dręczenia mnie.
— Elora — przeciąga Sloane, leniwie wskazując na ich sto






