Punkt widzenia Kaelena
Patrzyłem, jak krząta się po tętniącej życiem kawiarni, obsługując klientów, i poczułem, jak zaciskam zęby z irytacji na jej potulne i żałosne zachowanie.
Elora nie należała do osób, na których widok oko się cieszyło. W żadnym wypadku nie była pięknością – proste jak druty, a jednak niechlujne włosy opadały jej na ramiona niczym płot, ciemne obwódki wokół oczu sprawiały, że






