Punkt widzenia Elory
Czułam, jak gorące łzy napływają mi do oczu, gdy pędziłam korytarzem, stawiając szybkie, gorączkowe kroki. Okrutny śmiech, szepty, te spojrzenia – to wszystko było ponad moje siły. Klatka piersiowa zacisnęła mi się w poczuciu duszenia, gdy w końcu pchnęłam drzwi do łazienki i wpadłam do środka, zamykając je za sobą na klucz.
Wiszące nad głową świetlówki cicho bzyczały, ale sły






