Perspektywa Elory
W pokoju zapadła cisza; każdy z nich patrzył na mnie, czekając, aż powiem cokolwiek — cokolwiek, co mogłoby wyjaśnić przypływ emocji, przytłaczające poczucie zagubienia i strachu, które we mnie zakiełkowało.
Ale nie było słów. Tylko miarowe tętno czegoś głęboko w środku, czegoś starożytnego, co wypływało na powierzchnię. W głębi duszy wiedziałam, że moje życie już nigdy nie będzi






