Słowa zawisły w powietrzu.
— Powinnam się na coś przygotować? — zapytała Kaelie, mrużąc oczy z pytającym wyrazem twarzy.
— Nie, ale wolałbym, żeby ostre przedmioty znalazły się poza zasięgiem twoich rąk — odparł Cyrus. Jego próba zażartowania spaliła na panewce, gdyż twarz Kaelie nie zdradzała najmniejszych oznak zmiany nastroju.
— To nie brzmi pocieszająco. — Kaelie podniosła się z wygodnego łóżk






